czwartek, 11 stycznia 2018

Na początek...

     Notatkę rozdziewiczającą niniejszy blog dedykuję osobie, która zainspirowała mnie do pisania twierdzeniem, że 'chciałaby mnie cyklicznie czytać', mojej znakomitej znajomej, Perle Pomorza, Róży Jerycha, Promieniowi Wschodów nad Łąkami Prowansji...Chyba się tu pohamuję, by nie być posądzoną o a) homo zapędy b) wobec mężatki. W każdym razie - Agacie :) .
     Wiem, że miałaś na myśli raczej pisanie komercyjne, ale cóż, nie wszystko można mieć od razu. To będzie taka trochę autoterapia, dzięki której będę mniej śmiecić na Forum :D.
     O czym będzie to blog? O wszystkim, co wypełnia moją marną egzystencję, czyli jedzeniu, jedzeniu, jedzeniu, sporcie, jedzeniu, polityce, wódce, jedzeniu, obserwacjach społecznych (jako, że jestem dorobionym socjologiem i niedorobionym grafikiem), o ludziach, których lubię, i o niczym, czyli o moim życiu. Ku przestrodze, ku uciesze.
     A, dla nadwrażliwych nadmieniam zawczasu - przeklinam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz