sobota, 24 lutego 2018

Wyludniony świat przedstawiony

    Konserwatyzm mojej duszy przejawia się także w tym, że nie pociągają mnie nowości. Dotyczy to też szeroko rozumianej branży rozrywkowej i z tego powodu, gdyby nie przypadek w postaci demota, nigdy nie dowiedziałabym się pewnie o serialu 'The last man on earth'.
     Najkrócej o fabule: mamy 2022 rok, tajemniczy wiruswybija ludność i z początku wydaje się, że nasz bohater, facet w średnim wieku, zostaje na planecie sam.
     Czy fobik społeczny może sobie wyobrazić cudniejszy scenariusz? :D No, może byłoby trochę tęskno do tych paru osób, które udało się polubić, ale rozwiązanie wszelkich problemów nie może się odbyć za darmo. Ile razy to sobie wyobrażałam; wszelkie dobra kultury, stojące przede mną otworem, możliwość podróżowania, choćby i tym rowerem, wszędzie, gdzie mi się zamarzy, pięniądze stają się zbędne, nie ma już debili, chamów, ćwierćinteligentów...Wszystko oczywiście cudowne do chwili, gdy rozboli ząb, ale sza ;P.
     Niestety, serial amerykański, a amerykanie to ludzie sentymentalni i już pod koniec pierwszego odcinka okazuje się, że protagonista nie umie poradzić sobie z samotnością i postanawia się zabić, aż tu nagle, no, kompletnym przecież przypadkiem, pojawia się kolejna postać, i to kobieta. I tak powoli tworzy się kilkuosobowa gromadka, na wesoło radząca sobie z zaistniałą apokalipsą.
     Tylko ten humor...No właśnie, w nim tkwi szkopuł. Pół biedy, jak coś jest po prostu nieśmieszne. Dla mnie przynajmniej. Niestety, Will Forte, scenarzysta i odtwórca głównej roli (czy takie combo może się dobrze skończyć?) na początku postawił na 'humor'... Fekalny. I nie trwało to chwilę, brr. Jakoś przetrwałam, chociaż sama się sobie dziwię, i potem było już lepiej, a nawet dramatycznie, bo znalazło się kilka trupów, co tylko czyni serię ciekawszą, tym bardziej, że jestem miłośniczką dramatów.
      A teraz znowu wywinęli mi niesmaczny numer i mamy bohatera - seryjnego mordercę, żywiącego się ludzkim mięsem. No kurwa, czy to horror? Czy nie mogli sobie odpuścić sceny wykopywania zwłok?

     Tak spierdolić potencjał całej historii...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz