Jutro, jak dobrze pójdzie i nic mnie (znowu) nie zaskoczy, odzyskam
moją namiastkę szczęścia, czyli antydepresanty. Żegnajcie
emocje, teraz Igrzyska mi niestraszne
. Polacy i Japończycy niech
skaczą jak chcą, mnie to już wielkiej różnicy nie zrobi; taka
cena spokoju.
I tak mnie naszło na takie przemyślenia...
. Polacy i Japończycy niech
skaczą jak chcą, mnie to już wielkiej różnicy nie zrobi; taka
cena spokoju. I tak mnie naszło na takie przemyślenia...
Ameryki tu nie odkryję. Jest sprawą dość powszechnie znaną i
wiadomą, że artyści, naukowcy i innej maści znani ludzie często
mieli jakiegoś zajoba.
Lincoln ponoć miewał wybuchy
płaczu i całe życie cierpiał na depresję. Van Gogh z kolei to
cyklofrenik był. Hemingway - samobójca, alkoholik, lekoman +
depresja. Edgar Allan Poe - podejrzenie choroby afektywnej
dwubiegunowej. Podobnie zresztą jak Van
Beethoven. Newton - schizofrenik z zaburzeniami nastroju. John Forbes Nash jr, paranoik, i
szereg jemu podobnych, anonimowych autystyków potrafią/potrafili robić z
matmą takie rzeczy, jakie mnie by się nawet nie przyśniły i nie
nauczyłabym się, choćbym miała trzy życia.
No
dobrze, a czy mnie los/Bóg/wstaw dowolne w jakikolwiek sposób, choć
częściowo, wynagrodził jakimś talentem zmarnowane życie?
Pomyślmy... Zawsze chciałam ładne malować/rysować, ale efekty są
wręcz odwrotne. Moimi rysunkami można by spokojnie straszyć
niegrzeczne dzieci. Próbowałam gry na keyboardzie jako dzieciak,
ale też nie pykło. Dwie lewe nogi odprawiły z czarną polewką
narty i łyżwy. Lubię śpiewać i nawet trochę mi to wychodzi, ale
co można z tym zrobić, mając ponadnormatywną tremę? Kiedyś
nawet - dziś, 15 lat po tym występku przeciw fobii wydaje mi się
to być jakby snem - nawet porwałam się na udział w castingu do
jednego z nieistniejących już talent
show, co
oczywiście skończyło się na niczym, a do tego Potwór podsumował
mnie stwierdzeniem, iż to dlatego, że jestem gruba. W związku z
tym miałam taki projekt - marzenie, że będę zarabiać na życie
śpiewaniem, ale okutana od stóp do głów w jakąś tkaninę,
najchętniej czarną, tak, żeby mi tylko oczy wystawały :D. Wtedy
jeszcze nie kojarzyłam czegoś takiego z islamem...
Zatem
wychodzi na to, że jedyne moje talenty to cięta riposta i
...Bliskie oryginałowi naśladowanie głosu Czesia z 'Włatcóf
Móch'
No,
w chuj przydatne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz