sobota, 16 czerwca 2018

Ciężkie (dosłownie) życie

     Rzadko czytuję Piekielnych.pl, by nie karmić mojwj fobii (choć przecież mam doskonałą świadomość, jak wielu ludzi jest zjebanych), no ale od czasu do czasu się zdarza. Ostatnio zauważyłam, że albo nastąpiła zmiana w trendach, jeśli chodzi o wstawiane tam opowiastki, albo admini i userzy są zwyczajnie obłudni, bo gdy ja kilka lat temu opisałam krótko swoje przeboje z potworem, zostałam błyskawicznie zminusowana, a historia trafiła do archiwum, zaś teraz na głównej znalazłam wpis innej dziewczyny, żalącej się na swoją protoplastkę...Ale nie o tym chciałam.
     Trafiłam na post, który mocno mnie zainteresował, bo autorka, tak jak ja, jest 'dużą', czy też, mówiąc wprost, grubą kobietą. Pisała tam o chamskich uwagach, które słyszy na swój temat w rozmaitych miejscach - w komunikacji, na siłowni czy basenie (!), w sklepie. Puentuje bardzo smutno - rozgoryczona stwierdza, że gruba kobieta nie ma prawa isnieć...
     Nie wiem, czy mam na tyle szczęścia, że odkąd dorosłam, nie spotykam się z tego typu docinkami, czy też może nie jest mnie aż tak znowu monstrualnie za dużo, że nie generuję chęci takich odzywek wśród gówniażerii i absolwentów zawodówek. W każdym razie, jestem mocno zbulwersowana bezczelnością ludzką i zastanawiam się po raz pierdylionowy - jakich czasów dożyliśmy? Żąda się tolerancji dla homoseksualistów, 'kobiet' z brodą, popierdoleńców doczepiających sobie syreni ogon, a zwrócenie najmniejszej uwagi Żydowi traktuje się jako antysemityzm, natomiast ludzi oficjalnie chorych miesza się z błotem nawet wtedy, gdy dążą do zmiany swojej sytuacji?? Oczywiście uważam też, że należy zachować pewną zdrową miarę i nie pochwalam noszenia przez babeczki w moim i wyższych rozmiarach legginsów czy bluzek na cieniutkie ramiączka...

   Może niczym ruch LGTB kobiety takie jak ja powinny zacząć organizować jakieś marsze? Wszak nie musiałoby być nas dużo, by nas zauważono ;D. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz